Toruń bez praw do organizacji turniejów GP?

Czy Toruń straci prawa do organizacji turnieju Grand Prix od 2015 roku? (fot. Adam Zakrzewski)

Wszystko na to wskazuje, że październikowy turniej kończący tegoroczną rywalizację Grand Prix na Motoarenie będzie ostatnim. Spowodowane jest to kosztem praw do organizacji turniejów w następnym pięcioleciu. Dla miasta i odpowiedzialnego za imprezę Unibaksu cena zasugerowana przez angielską firmę BSI jest nie do przyjęcia.

Pięcioletnie prawa do organizacji na Motoarenie turniejów Grand Prix kosztowało by 12,5 mln złotych. Choć GP regularnie przyciąga tłumy na toruński mecz, miasto prawdopodobnie nie będzie mogło pozwolić sobie na taki wydatek.

Cena na pakiet z lat 2010-2014r. do dziś jest tajemnicą. Sekretem nie są za to oczekiwania BSI na przyszłość. Anglicy zaproponowali władzom miasta, by przedłużyć wygasająca umowę na kolejne pięć lat za… 12,5 mln zł.

Toruń jednak nie ma zamiaru płacić. Według jednej z wersji miasto może zapłacić ok. 3 mln zł za trzyletnie prawa do GP. Dłuższy pakiet jest obarczony ryzykiem, bo trudno przewidzieć, jak będą wyglądały żużlowe mistrzostwa świata np. w 2019 r.

Prestiż GP regularnie spada. W tegorocznym cyklu nie będzie już tego, który przyciągał tłumy -Tomasza Golloba. Po tym, jak się wycofał z cyklu, BSI nie zastąpiło go Polakiem, a Anglikiem – Chrisem Harrisem.