Torunianin utonął w Wiśle

Mężczyzna w sobotę postanowił wykąpać się w Wiśle. Wszedł do wody na wysokości mostu im. gen. Zawackiej i już nie wypłynął (fot. Adam Zakrzewski)

We wtorek, w Wiśle odnaleziono ciało mężczyzny, którego od soboty szukali toruńscy policjanci. Szczegółowe badania dadzą odpowiedź na pytanie jaka była przyczyna jego śmierci.

– Po trzech dniach poszukiwań,  około godziny 10:00 na wysokości Bulwaru Filadelfijskiego, patrol  Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Wiśle ujawnił ciało mężczyzny – relacjonuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, rzecznik prasowy KMP Toruń. – Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że to 33-latek, którego od ostatniej  soboty poszukiwali m.in. toruńscy  policjanci.

Ciało znajdowało się w wodzie oddalone o około 2 kilometry od miejsca, w którym był widziany po raz ostatni.

Przypomnijmy: W minioną sobotę, 22 sierpnia około godziny 16.30, dyżurny toruńskiej komendy przyjął zgłoszenie o zaginięciu osoby. 33 -letni mężczyzna będący na spacerze ze swoją żoną od strony ul. Rudackiej w pobliżu mostu im. Gen. Zawackiej postanowił wykąpać się w rzece Wiśle. Nagle zniknął jej z oczu. Mężczyzny poszukiwało kilka zastępów strażaków, patrol policyjnych wodniaków, oraz policjanci z Komisariatu Policji Toruń-Podgórz.