Toruński Ogród Zoobotaniczny zaprasza do adopcji dzikich zwierząt

Psa czy kota może mieć każdy. A lemura lub sowę? Nietypowe adopcje stają się ostatnio modą w wielu europejskich ogrodach zoologicznych (fot. Adam Zakrzewski)

Nufi i Volta, lemury Katta i hucuł – te zwierzęta mają już swoich honorowych opiekunów. Inne wciąż na nich czekają. Marzyliście kiedyś o tym, aby mieć własną sowę śnieżną? Nic prostszego! Ogród Zoobotaniczny w Toruniu zachęca wszystkich mieszkańców, firmy, instytucje prywatne oraz publiczne do roztoczenia opieki nad mieszkańcami toruńskiego ogrodu.

– Honorowa adopcja jest formą wsparcia działalności naszej placówki w formie wpłat ustalonych kwot na wybrane przez sponsora zwierzę – tłumaczy Beata Gęsińska, dyrektorka Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu. – Jest ona ogólnie przyjęta przez ogrody na całym świecie metodą pozyskiwania dodatkowych środków, które przeznaczyć można na poprawę życia zwierząt w placówce. Dzięki funduszom można ulepszyć aranżację wybiegów, przeprowadzić remonty czy przetransportować zwierzęta z odległych ogrodów w całej Europie.

Dzięki takiej współpracy swoich „opiekunów” znalazły już, m.in. kangury Bennetta – ich patronem został Klub Sportowy Toruń UNIBAX S.A, karakale i rysie – zaadoptowane przez Krajową Spółkę Cukrową S.A oraz miniaturowe kozy, których opiekunem zostało przedszkole „Bajkowy Dworek” w Toruniu.

– Adopcji może dokonać każdy – dodaje dyrektorka. – W tej kwestii jesteśmy bardzo elastyczni. Zdarzało się, że nasz gość chciał „podarować” na miesiąc dzikie zwierzę komuś w urodzinowym prezencie. Opłacił wówczas kwotę obowiązującą za miesiąc i w zamian dostał certyfikat zaświadczający, iż w danym okresie jest opiekunem wybranego zwierzęcia.

Na adopcję w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu wciąż czekają surykatki, sowy śnieżne, strusie Emu, mundżaki chińskie, małpy oraz arui – główny element logo i symbol ogrodu . By zostać honorowym opiekunem, wystarczy skontaktować się z biurem i ustalić szczegóły umowy. Później już można cieszyć się swoim nowym podopiecznym.

– Staramy się szeroko informować o naszych sponsorach i darczyńcach – podsumowuje Beata Gęsińska. – Przy wybiegach zwierząt znajdują się tabliczki z nazwą sponsora. Podobne informacje umieszczone są również na naszej stronie internetowej oraz na materiałach promocyjnych. Firmy mogą zrobić sobie sesję zdjęciową ze swoimi podopiecznymi.

Taką możliwość wykorzystali żużlowcy Unibaxu, robiąc sobie zdjęcia z kangurami. Działania te mogą być wykorzystane w kształtowaniu pozytywnego wizerunku firmy, dbającej o zagrożone gatunki.

Honorowa adopcja może być idealnym rozwiązaniem dla osób, które chcą być „właścicielem” nietypowego i oryginalnego zwierzaka. Nie tylko my potrzebujemy przyjaciół – dzikie zwierzęta również. Dlaczego więc tego nie połączyć, a przy okazji pomóc?