Tragedia na Bałtyku. Zginął 53-letni torunianin

Na pomoc tonącej jednostce ruszył niemiecki kuter (fot. sxc.hu)

Na Bałtyku, kilkanaście mil od Świnoujścia zatonął jacht „Down North” z polską załogą. Zginęła jedna osoba – 53-letni torunianin, niepełnosprawny reporter „National Geographic” – jedenaście członków załogi uratował niemiecki kuter. Torunianin prawdopodobnie zmarł na zawał serca.

Na pomoc tonącej jednostce ruszyła załoga niemieckiego kutra „Palucca”. Rozbitkowie, których udało się uratować, znajdowali się na tratwie. Po przewiezieniu ich na brzeg, z powodu wychłodzenia organizmów trafili do szpitala w Świnoujściu.

Jacht „Down North” był przystosowany do żeglugi w rejonie arktycznym. Wyprawa za koło podbiegunowe miała na celu uczczenie 35. rocznicy zakończenia prac modernizacyjnych w polskiej stacji Hornsund na Spitsbergenie.