Trwają konsultacje dotyczące Bydgoskiej 50-52. To jednak nie koniec problemów Bydgoskiego

Konsultacje społeczne mają pomóc w określeniu przyszłości budynku przy Bydgoskiej 50-52 (fot. Łukasz Piecyk)

Mimo że ich historie to bardzo ważna część dziejów Torunia, ich stan często woła o pomstę do nieba. Kamienice i zabytkowe budynki na Bydgoskim Przedmieściu trawił już ogień, niszczą je teraz chuligani. Jaka czeka je przyszłość?

Na terenie Bydgoskiego Przedmieścia znajduje się blisko 40 obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Głównie zaniedbanych.

– Ze względu na dekapitalizującą się konstrukcję, najbardziej zagrożone są obiekty o budowie szkieletowej, wykonane z tzw. pruskiego muru i drewniane – tłumaczy Mirosława Romaniszyn, Miejski Konserwator Zabytków.

To właśnie do takich miejsc należy Zofijówka, historyczny pensjonat odwiedzany przez Witkacego i Przybyszewskiego. W październiku 2013 roku w pożarze tej perełki ul. Bydgoskiej zginęły trzy osoby. Pozostałych mieszkańców eksmitowano, a budynek zamknięto na cztery spusty. Coraz głośniej jednak mówi się o remoncie tego miejsca.

– Jesteśmy w trakcie konsultacji, a potem czas na prace projektowe – wyjaśnia Bartosz Wiśniewski, właściciel pensjonatu i przedstawiciel firmy Value Maker. – Budynek wymaga przebudowy, ale nieodzownym będzie odtworzenie architektonicznych detali.
Jedno w tej chwili jest pewne – w tym roku budynek nie będzie gotowy.

Rok po tragedii w Zofijówce strażacy dostali wezwanie do pustostanu przy ulicy Chopina. Doszło tam do zaprószenia ognia przez osoby znajdujące się w budynku. Ten od 2004 roku należy do spółki KMM. Przedsiębiorstwo kupiło je od Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety.
– Szukamy źródeł finansowych, powstać tam ma 19 mieszkań o podwyższonym standardzie – mówi Katarzyna Bartosińska-Macukiewicz, prezes KMM. – Jesteśmy w trakcie analizy projektu.

Najbardziej palącym problemem magistratu na Bydgoskim Przedmieściu jest budynek przy Bydgoskiej 50-52. Palącym dosłownie, bo kilka miesięcy temu media społecznościowe obiegł film, na którym widać, że ogień trawi budynek. Na szczęście płomienie były animowane…

– Chcemy budować wizerunek miasta zabytkowego, a wszystkie siły w tym zakresie skupiają się na Starym Mieście. Z Bydgoskiego Przedmieścia też powinniśmy być dumni – zauważa Magdalena Olszta-Bloch, radna Czasu Mieszkańców i członek komisji rewitalizacji.

Może to się zmieni? Rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące zagospodarowania budynku przy Bydgoskiej 50-52. Kamienica oraz jej otoczenie ma spełniać kilka ról: kulturalną, społeczną i gospodarczą. Na spotkanie 16 kwietnia w tej sprawie przybyło 50 osób. Uczestnicy debatowali w czterech grupach. Wśród najczęstszych pomysłów przewijały się te proponujące w tym miejscu: kawiarnię, miejsce zajęć dla dzieci i seniorów oraz dzienny dom opieki dla osób starszych.

– Propozycje mieszkańców zebrane w trakcie konsultacji będą wykorzystane przy sporządzaniu programu funkcjonalno-użytkowego, efektu wspólnej pracy urzędników i mieszkańców – zapowiada Aleksandra Iżycka, rzecznik prasowy prezydenta Torunia.

Swoje propozycje można przesyłać także e-mailem na adres konsultacje@torun.pl. Same konsultacje potrwają do końca kwietnia. W ciągu kolejnych dwóch tygodni powstanie raport zbierający wszystkie pomysły. Dokument będzie potrzebny do opracowania programu modernizacji tego miejsca, a jego zapisy będą kolejnym tematem spotkań mieszkańców z urzędnikami. Największym problemem są jednak pieniądze. Remont obiektu z 1899 roku może kosztować nawet kilkanaście milionów złotych.