Ukradł rower z balkonu na pierwszym piętrze. Policja udowodniła mu kilkanaście podobnych przestępstw

Nastolatkowi już postawiono zarzuty (fot. policja)

Do pięciu lat pozbawienia wolności może grozić mężczyźnie, któremu policjanci zarzucają kradzież rowerów. Nastolatek został zatrzymany po jednym z takich czynów, do którego dopuścił się w nocy z niedzieli na poniedziałek w Toruniu.

– Około godz. 3:00 mieszkaniec ulicy Bażyńskich powiadomił policjantów o tym, że przed chwilą ktoś ukradł z jego balkonu rower – relacjonuje st. sierż. Wojciech Chrostowski z toruńskiej policji. – Zgłaszającego, który mieszkał na pierwszym piętrze obudziły jakieś dźwięki dochodzące zza okna. Wtedy spostrzegł na balkonie postać. Kiedy wyszedł zobaczyć co się stało, okazało się, że z balkonu zniknął przypięty do balustrady rower.

Ustalenie i zatrzymanie sprawcy tego przestępstwa zajęło funkcjonariuszom kilka godzin. Kryminalni zaangażowani w tę sprawę skrupulatnie zbierali ślady i dowody, które ostatecznie doprowadziły ich do 18-letniego mieszkańca osiedla Dębowa Góra.

– Typowania okazały się strzałem w dziesiątkę – dodaje policjant. – Dochodzenie potwierdziło, że to właśnie zatrzymany przez funkcjonariuszy mężczyzna wspiął się na balkon, przeciął linkę zabezpieczającą rower i ukradł go. Kryminalni podejrzewali, że nie było to jedyne przestępstwo, którego dopuścił się 18-latek.

Wnikliwa analiza śladów i dowodów zebranych w toku postępowań dotyczących podobnych czynów doprowadziła policjantów do wniosku, że mężczyzna od października ubiegłego roku do chwili zatrzymania ukradł w sumie 14 rowerów. Działał gównie na Bydgoskim Przedmieściu i Osiedlu Mokrym. Kradł jednoślady pozostawione na ulicach bądź klatkach schodowych. Mężczyzna już usłyszał zarzuty.