W Toruniu stanie pomnik Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej 1939

Fot. wizualizacja

„Rozstrzelany dom” przypomni mieszkańcom Torunia i okolic o dramatycznych wydarzeniach sprzed prawie 80 lat. Pomnik autorstwa Zbigniewa Mikielewicza odsłonięty zostanie 2 października. Inicjatorem pomysłu jest marszałek Senatu Jan Wyrowiński, a nad pracami zmierzającymi do realizacji projektu czuwa marszałek województwa Piotr Całbecki.

W województwie pomników kultywujących pamięć o ofiarach zbrodni pomorskiej w 1939 r. jest kilkanaście. Nie ma jednak tego wspólnego, ukazującego ogrom śmierci około 30 tys. Polaków. Zmieni się to za sprawą powstającego przy ul. Uniwersyteckiej tzw. parku pamięci. Jego centralnym elementem będzie „rozstrzelany dom” – bryła z kamienia z wyrwą pośrodku, odsłaniającą metalową płytę z wyrytymi nazwami blisko 400 miejscowości, w których Niemcy dokonywali egzekucji na Polakach. Obok pojawią się nota historyczna i fragment wiersza Zbigniewa Herberta „Pan Cogito o potrzebie ścisłości”.

– Idea pomnika rodziła się długo – podkreśla marszałek Jan Wyrowiński – A jest ona odpowiedzią na wciąż niepełną wiedzę społeczeństwa o wydarzeniach na Pomorzu między wrześniem a grudniem roku 1939. Pamięć należy kultywować na różne sposoby. Jednym z nich jest właśnie monument podkreślający skalę zbrodni.

Pomysł ten dojrzewał zarówno w Toruniu, jak i w środowisku gdańskim. To właśnie tam ogłoszono konkurs na projekt pomnika. Zwyciężyła koncepcja toruńskiego artysty Zbigniewa Mikielewicza. Teraz prace zmierzające do powstania monumentu koordynuje z ramienia Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu marszałek Piotr Całbecki.

– Po wielu rozmowach inicjatorzy przedsięwzięcia stwierdzili, że Toruń, jako dawna stolica województwa pomorskiego, będzie najlepszym miejscem pod lokalizację pomnika – dodaje Jan Wyrowiński. – To na terenie tego przedwojennego województwa zbrodnia ta się dokonała.

Pomnik, którego powstanie dofinansowane zostanie ze środków Urzędu Marszałkowskiego  w Toruniu, stanie na placu symbolicznie zamykającym przestrzeń dawnego miasta.

– Decyzję o umieszczeniu monumentu między ul. Dąbrowskiego a Uniwersytecką podjęła rada miasta – mówi marszałek Piotr Całbecki. – Bardzo długo na ten pomnik czekaliśmy. A dzięki niemu na nowo przypomnimy sobie historię ofiar antypolskiej akcji eksterminacyjnej z terenu województwa.

Jesienią 1939, wkrótce po napaści Niemiec na Polskę, okupanci przystąpili do ludobójczej akcji „odpolszczenia” tej części polskich ziem, którą przyłączono do III Rzeszy. Zaplanowane masowe egzekucje ludności cywilnej pochłonęły dziesiątki tysięcy istnień. „Rozstrzelany dom” stanie się więc miejscem dla refleksji, wspomnień o tych, którzy na ziemi tej zginęli. W symboliczny sposób pokaże tragedię rodzin – zburzenie domu, rozdzielenie dziecka od matki i ojca.

Odsłonięcie pomnika Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej 1939 odbędzie się 2 października.

– Chcemy przypomnieć o tej okrutnej śmierci w wyjątkowym dniu – w 139 urodziny doktora Józefa Władysława Bednarza – lekarza, który oddał życie za swoich pacjentów – dodaje Piotr Całbecki. – Jemu również poświęcona będzie jedna z inskrypcji na pomniku. Jednak ofiary wydarzeń roku 1939 to również tysiące bezimiennych Pomorzan. Trzeba o nich pamiętać.

Miejsce pamięci poświęcone tym, którzy zginęli, otoczone zostanie zielenią. Sama bryła monumentu stać będzie na symbolizującej masowy grób „bliźnie w ziemi”, która w założeniu nigdy nie zarośnie trawą. W sąsiedztwie zaplanowano mniejsze kamienne obiekty. W jednym z nich kropla po kropli do niewielkiej niecki kapać będzie woda. To symboliczne wskazanie, że choć od roku 1939 minęło wiele czasu, zbrodnia pomorska nigdy nie została rozliczona.