Wieczory Toruńskie powracają do Książnicy Kopernikańskiej

Nie trzeba nikogo przekonywać, że Toruń jest jednym z najciekawszych miast w Polsce. Popularyzacja wiedzy o grodzie Kopernika jest naszym obowiązkiem. I przyjemnością (fot. Łukasz Piecyk)

Książnica Kopernikańska wznowiła współpracę z Towarzystwem Miłośników Torunia. Owocem tej współpracy będą, znane od lat, Wieczory Toruńskie. 

Przybliżanie mieszkańcom wiedzy o Toruniu i okolicach ma w naszym mieście długą i chlubną tradycję, sięgającą dwudziestolecia międzywojennego. Obecnie postanowiono wrócić do najlepszych obyczajów sprzed lat, kiedy Książnica Kopernikańska otwarta była dla każdego, kto interesował się Toruniem i regionem. 

W październiku Książnica Kopernikańska podpisała umowę z Towarzystwem Miłośników Torunia o wzajemnej współpracy. 

– Nasze cele są zbieżne – mówi dyrektorka Książnicy Kopernikańskiej Danetta Ryszkowska-Mirowska. – Bardzo się cieszymy, że będziemy mogli powrócić do misji, jaką Książnica wypełniała przed laty. Misji upowszechniania wiedzy o naszym pięknym mieście. 

Równie ważne było podpisanie umowy dla Towarzystwa Miłośników Torunia, któremu szczególnie leży na sercu promowanie zarówno miasta, jak i regionu. 

– Po dłuższej przerwie wracamy do idei Wieczorów Toruńskich – mówi prof. Krzysztof Mikulski, historyk z UMK. – Pomysł polega na współpracy z Książnicą Kopernikańską w celu promowania Torunia. Takie spotkania odbywały się już niegdyś w Książnicy. Ostatnie bodaj w 2004 r. Liczę na to, że od tej chwili Książnica będzie stałym miejscem tych wieczorów. Program zaczyna nam się szybko rozbudowywać. Zaplanowano już kolejne wydarzenia. Już dziś, jak sądzę, nie ulega wątpliwości, że będzie to współpraca bardzo intensywna. 

Umowa między obu instytucjami dotyczy również współdziałania przy organizacji innych imprez. W najbliższym czasie pojawi się w dostępie internetowym całość Toruńskiego Słownika Biograficznego. Będą też kolejne inicjatywy związane z Toruńskim Festiwalem Nauki i Sztuki. 

– Łączymy funkcję naukową z popularyzatorską – dodawała Danetta Ryszkowska-Mirowska w trakcie konferencji prasowej poprzedzającej wydarzenie. – Dlatego na pierwszy wykład zaprosiliśmy dra Michała Targowskiego, historyka z UMK, który opowie o mennonitach żyjących w okolicach Torunia przez kilka stuleci. Dr Targowski prowadzi badania ściśle naukowe, ale o swoich rezultatach opowie w sposób bardzo przystępny. 

Pierwszy wykład wznowionego cyklu odbył się 23 listopada. Dr Michał Targowski wygłosił prelekcję na temat tej anabaptystycznej mniejszości religijnej, której członkowie zamieszkiwali okolice Torunia od XVI w. aż do 1945 r. 

Prowadzący prześledził chronologicznie ich osadnictwo od początków aż po ostatniego toruńskiego mennonitę Wilhelma Kerbera, który czasie II wojny światowej był odpowiedzialny za zbiory Książnicy z ramienia Niemców. Prelegent opowiadał o tym, co odróżniało mennonitów od katolików i luteranów, dlaczego wygnano ich znad Wisły i dokąd się udali. Mówił również, kim są obecnie ich potomkowie. 

Po prelekcji pokazano publiczności wystawę dotyczącą tej specyficznej grupy wyznaniowej. Ekspozycja zawierała fotografie i dokumenty ze zbiorów Książnicy. Wiele książek pokazywanych na wystawie nosiło odręczne notatki Wilhelma Kerbera lub jego nazwisko, jako właściciela książek. 

Na wieczorze zaprezentowała się również grupa rekonstrukcyjna Teatru „Janek Wędrowniczek” z Wielkiej Nieszawki, która wystąpiła w strojach mennonickich. 

Komentarz autora: 

Książnica się zmieniła. Kto pamięta tę sprzed 20 lat, musi niechybnie dojść do wniosku, że bardzo się unowocześniła. Znacznie poszerzyła swoją ofertę edukacyjno-kulturalną. Pierwsza w Toruniu otworzyła bezpłatną wypożyczalnię gier planszowych, która cieszy się dużym powodzeniem. W tym kontekście nowych inicjatyw pomysł powrotu Wieczorów Toruńskich znajduję jako świetny. Że torunianie na to czekali, świadczy sala Książnicy – wypełniona po brzegi. No i jeszcze łyżka dziegciu: sam wykład mógł być krótszy co najmniej o połowę. To popularny odczyt dla zainteresowanych mieszkańców, a nie kolokwium habilitacyjne, na którym koniecznie trzeba powiedzieć wszystko, co się wie. Głęboka wiedza (niewątpliwie) prelegenta to jedno. Dozownik dobrego smaku to coś innego.