Wiosenny balkon

Nawet mały balkon może stać się naszym ogródkiem. (fot. pixabay.com)

Wielu z nas niecierpliwie wypatruje cieplejszych, słonecznych dni. Wraz z nadejściem wiosny właściciele ogródków zakasają rękawy i robią porządki na rabatkach. Szczęśliwcy posiadający balkon też mogą wziąć się do pracy. Tych ostatnich zapraszamy do lektury porad dotyczących wiosennej aranżacji ich „kameralnych ogródków” w środku miasta.

Czasem nasze balkony to idealny schowek na rzadko używane rzeczy. A niestety przestrzeń zagracona to przestrzeń zmarnowana. Warto więc zabierając się za wiosenne porządki w domu, pamiętać o balkonie. Zacznijmy od góry, czyli od usunięcia pajęczyn i innych zabrudzeń. Następnie sprawdźmy balustradę – często wymaga odnowienia, więc nie bójmy się tego. Raz, dwa zetrzyjmy starą farbę i kilkoma ruchami pędzla pomalujmy pręty na nowo. Zamiećmy i umyjmy podłogę, a następnie zbierzmy się za dekorowanie. Nawet jeśli mamy mały balkon, zmieszczą się na nim dwa krzesła i mały stolik. Pamiętajmy jednak, by zainwestować w meble, które można łatwo składać, schować, a wcześniej wyczyścić. Mając balkon, mamy taką możliwość, więc stwórzmy sobie nasz własny zielony azyl. Nie możemy zapomnieć o funkcjonalnej stronie posiadania balkonu, często bowiem suszymy na nim pranie. Zrezygnujmy jednak z rozciągania i przymocowywania na nim linek. Zabierają przestrzeń, a zawieszana wysoko bielizna na pewno nie cieszy oczu naszych sąsiadów. Pomyślmy więc o zgrabnych, składanych suszarkach.

Choć na początku wiosny mogą zdarzyć się niespodzianki w postaci przymrozków, nic nie stoi na przeszkodzie, by zbagatelizować zimowe pogróżki. Skorzystajmy z posadzenia w skrzynkach balkonowych takich roślin, którym niskie temperatury nie są straszne. Są nimi choćby pierwiosnki bezłodygowe, ząbkowane, wyniosłe i różowe. Kwiaty te cieszą się ogromną popularnością ze względu na ich różnorodne kolory i wczesne kwitnienie. Po łagodnej zimie pierwsze zakwitają już w marcu, a ostatnie na początku lata. Lubią dobrze oświetlone miejsca, jednak co za dużo, to niezdrowo: posadzone w zbyt nasłonecznionym miejscu mogą z roku na rok kwitnąć coraz słabiej. Ciekawostką jest fakt, że rośliny te mają właściwości lecznicze. Łagodzą migreny i przeziębienia i są doskonałym dodatkiem do zup czy sałatek! Alternatywą dla pierwiosnków znanych jako prymulki są jaskry azjatyckie. W naszym kraju jeszcze nie zdobyły sławy, która im się jak najbardziej należy. Ich kwiaty przypominają nadmuchane piwonie lub orientalne maki. Są bardzo wytrzymałe, więc po ścięciu i wstawieniu do wazonu będą długo ozdabiały wnętrze domu. Na naszej liście muszą się też znaleźć popularne i zachwycające miękkością płatków bratki. Te ostatnie są odporne na przymrozki i łatwe w utrzymaniu oraz pielęgnacji. Nie bójmy się też roślin cebulkowych, jak krokusy i narcyzy. Dzięki ich urokowi możemy wyczarować prawdziwie piękne kompozycje.

Rośliny możemy wykorzystać też do celów praktycznych. Bluszcz czy fasola ozdobna skutecznie zapewnią nam odrobinę prywatności, osłonią przed kurzem czy też odgrodzą od nieprzyjemnych widoków, jeśli takie znajdują się przed naszym blokiem.

Mamy też kilka rad dla oszczędnych. Gdy posiadamy dużo roślin, mogą nam wzrosnąć opłaty za wodę. Unikniemy tego, wykorzystując tzw. szarą wodę, używaną do płukania sałaty, ziemniaków czy innych warzyw oraz owoców. Nie wylewajmy też resztek niesłodzonej, zwykłej herbaty. Podlewajmy nią rośliny, które uwielbiają kwaśną glebę.