Właściciel spalonej kamienicy przy Bydgoskiej zamknął budynek, a mieszkańcy zostali bez dachu nad głową [zobacz zdjęcia]

Lokatorzy na tę chwilę muszą zostawić swój dobytek w mieszkaniach (fot. Łukasz Piecyk)

Łańcuchy, kłódki i kłótnie – te trzy słowa najlepiej opisują to, co działo się dzisiaj przy ulicy Bydgoskiej 26. Ze względu na stan techniczny budynku jego właściciel tymczasowo zamknął drzwi wejściowe do kamienicy. W niektórych mieszkaniach został cały dobytek lokatorów, którzy zostali na tę chwilę bez dachu nad głową. Do sprawy wrócimy.

Czytaj: Trzy ofiary nocnego pożaru na Bydgoskim Przedmieściu

Fot. Łukasz Piecyk