Z głową w chmurach

Rafał Maszewski to najsłynniejszy w Toruniu meteorolog-hobbysta. (fot. Łukasz Piecyk)

Budzi się o 5 rano, odpala komputer i przez godzinę walczy z danymi, wzorami, wykresami, mapkami, zdjęciami… Narzędzi jest wiele, ale rezultat zawsze ten sam – prognoza pogody. Bo właśnie nią zajmuje się najsłynniejszy w Toruniu i okolicy meteorolog-hobbysta Rafał Maszewski, prowadzący stronę www.pogodawtoruniu.pl.

Jego dzień zaczyna się od analizy danych meteorologicznych, a nasz od wejścia na jego portal. Rafał Maszewski ma średnio ponad 2,6 tys. „kliknięć” na dobę! Jego przygoda z pogodą rozpoczęła się lata temu. W szkole średniej w zwykłym zeszycie zapisywał pogodę na bieżąco. W technikum nie miał geografii, a chciał ją studiować. Musiał więc szybko nadrobić stracony czas. Sukces zawdzięcza również temu zeszytowi z pogodą, którym zachwycił komisję egzaminacyjną.

– Na geografii miałem elementy meteorologiczne i klimatyczne, jednak wciąż czułem niedosyt – przyznaje. – Opracowywałem prognozy do szuflady, jednak i to było mało. Poszedłem do mojego wykładowcy prof. Przybylaka z propozycją, by na stronie Katedry Meteorologii zamieścić tabelę z pogodą. No i w lutym 2009 roku zaczęła się zabawa.

Najpierw skromną tabelkę oglądało 10-20 osób na dobę, a jej autor pękał z dumy. Dopiero po latach jego koleżanki przyznały, że to one generowały odsłony, by się nie zniechęcił.

Dwa lata temu powstała nowa strona, do której Rafał Maszewski co rusz dodawał kolejne elementy – opisy, mapy, obrazy na żywo, a ostatnio możliwość odsłuchania prognozy. Obecnie korzysta z niej kilka tysięcy użytkowników dziennie.

– Nie każdy rozumie, że prognozy trzeba traktować z przymrużeniem oka. Nigdy nic nie jest pewne – podkreśla. – Dla mnie prognozowanie jest trochę jak gra na giełdzie. Nigdy na sto procent nie wiesz, czy podałeś prawidłową prognozę. Największe trudności są wtedy, gdy coś nadciąga ze wschodu. Najlepiej, gdy pogoda przychodzi z Niemiec, bo tam jest więcej stacji meteorologicznych z danymi wysokiej jakości. Meteorolodzy z Polski i Europy należą do światowej elity, bo u nas pogoda jest bardzo wymagająca.

Rafał Maszewski zawodowo związany jest z departamentem środowiska w Urzędzie Marszałkowskim, należy też do grupy roboczej ds. adaptacji do zmian klimatu. Przymierza się do obrony doktoratu.

Zapytany o meteopatów przyznaje, że jest ich coraz więcej, co wynika głównie z prowadzenia przez nas osiadłego trybu życia.

– Mamy mniejszy kontakt z przyrodą – wyjaśnia. – Jesteśmy coraz bardziej wrażliwi na zmiany pogodowe. Nie hartujemy się. Powinniśmy chodzić na spacery, choćby krótkie.

Z badań naukowców wynika, że podczas przemieszczania się frontu chłodnego wzrasta liczba zawałów serca i udarów mózgu. Przy wysokiej temperaturze występują problemy kardiologiczne, obniża się ciśnienie tętnicze, a silny wiatr obciąża układ nerwowy.

Znane są również przypadki przekładania planowych operacji podczas szczególnie trudnej pogody.

W naszej rozmowie nie mogło zabraknąć pytania o zimę. Zdaniem Rafała Maszewskiego wiele wskazuje na to, że zima będzie dość ciepła, ale epizodów zimowych powinno być więcej niż poprzednio. Przeważać mogą opady deszczu, ale fani białego szaleństwa też będą mieli swoje pięć minut.