Zaatakowali znajomego nogą od stołu, później siekierą

O losie zatrzymanych zadecyduje toruński sąd (fot. Łukasz Piecyk)

 Najpierw zabrali pieniądze, później pobili, używając niebezpiecznego narzędzia. Policja zatrzymała dwie osoby, którym śledczy zarzucają rozbój i pobicie. Teraz 39-latkowi grozi do 15, a jego 24-letniej znajomej do 12 lat pozbawienia wolności.

Dzisiaj kryminalni z toruńskiej komendy doprowadzili do prokuratury Toruń Centrum Zachód dwoje sprawców podejrzanych o dokonanie rozboju oraz pobicie.

– W sobotę, po godz. 15.00. zadzwoniła przypadkowa osoba, która poinformowała o szarpaninie i zranionym mężczyźnie przy ul. Podgórnej w Toruniu – relacjonuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, rzecznik prasowy toruńskiej policji. – Na miejsce pojechał patrol. Funkcjonariusze zatrzymali do tej sprawy  nietrzeźwego mężczyznę. Miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie.

Po kilku godzinach doszło do zatrzymania kobiety, która brała udział w zdarzeniu. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że do mieszkańca ulicy Podgórnej przyszła dwójka znanych mu osób – kobieta i mężczyzna. Zażądali od niego wydania pieniędzy. Gdy ten nie chciał tego zrobić znajomi zaczęli go bić używając przy tym  drewnianego elementu stołu.

– Z relacji pokrzywdzonego wynika, że zabrali mu kilkadziesiąt złotych – dodaje funkcjonariuszka. – Mężczyzna wybiegł za nimi trzymając w ręku siekierę. Szarpanina przeniosła się na zewnątrz mieszkania.

Podczas niej  pokrzywdzony wypuścił trzymaną w ręku siekierę.Podniosła ją kobieta, która trzykrotnie uderzyła nią pokrzywdzonego. Ten trafił do szpitala. Był pod wpływem alkoholu.