Zadwórze – Polskie Termopile 1920 [felieton]

Dr Zbigniew Girzyński, historyk (fot. Adam Fisz)

W 480 r. przed Chrystusem pod Termopilami Grecy starli się z Persami. W bitwie zginęło 300 Spartan pod dowództwem króla Leonidasa, ocalając w ten sposób swoją ojczyznę. Batalia ta stała się symbolem bezgranicznego poświęcenia.

W czasie ofensywy bolszewickiej na Polskę 17 sierpnia 1920 r. pod Zadwórzem (wieś położona ok. 30 km od Lwowa) doszło do 11-godzinnej bitwy. Starł się w niej oddział 330 polskich żołnierzy pod dowództwem kpt. Bolesława Zajączkowskiego z siłami Konnej Armii Siemiona Budionnego. Poległo 318 Polaków. Mimo zdobycia stacji kolejowej Zadwórze Budionny zrezygnował z dalszego marszu na zachód. Uważa się, że gdyby nie opór polskich żołnierzy pod Zadwórzem armia Budionnego ruszyłaby ku Warszawie i mogłaby przesądzić na stronę sowiecką wynik Bitwy Warszawskiej, która uratowała Polskę i Europę przez bolszewikami w 1920 r.


Bitwę tę określa się mianem „Polskich Termopil”. Niekiedy nazywa się tak też inne ważne walki w naszej historii: pod Węgrowem w czasie powstania styczniowego czy obrony Wizny w 1939 r. Biorąc jednak pod uwagę zarówno znaczenie bitwy pod Zadwórzem, jak i jej dramatyczny przebieg, analogia z Termopilami właśnie w stosunku do tej batalii wydaje się najwłaściwsza.


Warto o tym pamiętać w te dni sierpniowe, kiedy spoglądamy wstecz na walki, jakie wówczas toczyliśmy z bolszewikami. Pewnie niektórzy w czasie wakacyjnego wypoczynku w Grecji, w termopilskim wąwozie widzieli posąg króla Leonidasa? Być może czytali epigram Symonidesa umieszczony nieopodal: „Przechodniu, powiedz Sparcie, tu leżym jej syny, prawom jej do ostatniej posłuszni godziny”.


Chyląc głowę przed bohaterskim królem Sparty, pamiętajmy o naszych własnych bohaterach.