Za wpis do CEIDG nie płacimy. Warto o tym pamiętać

Marcin Ostajewski dostał pismo wzywające do zapłaty. Radzi, żeby wyrzucić je od razu do kosza. (fot. Łukasz Piecyk)

CRDGiF, CEDGiF czy OEFiP – to tylko niektóre z pseudoinstytucji, które wzywają przedsiębiorców do fakultatywnej wpłaty na ich konta. Przesyłane do nas dokumenty wyglądają jak urzędowe pisma. Nikt jednak nie musi niczego płacić.

Jesteś początkującym przedsiębiorcą, który właśnie założył swoją firmę. Po pewnym czasie otrzymujesz pismo od Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczych i Firm (CEDGiF), która wzywa cię do wniesienia opłaty w wysokości (powiedzmy) 295 złotych – kosztów rejestracji twojej firmy. Pismo zaznacza również, że w razie twojej opieszałości (podają termin wpłaty) zostaną zastosowane wobec twojej firmy zmiany zgodne z regulaminem CEDGiF. Jesteś uczciwym i prawym obywatelem Unii Europejskiej, więc płacisz. Kwestią czasu jest to, jak szybko się zorientujesz, że zostałeś perfidnie nabity w butelkę.

Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej (CEIDG) to jedyny rządowy spis przedsiębiorców będących osobami fizycznymi. Jest to rejestr publiczny prowadzony przez Ministerstwo Gospodarki. Działa od 1 lipca 2011 roku. Zwróć uwagę na łudząco podobne nazwy jak Centralny Rejestr Działalności Gospodarczych i Firm (CRDGiF), Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczych i Firm (CEDGiF) czy Ogólnopolska Ewidencja Firm i Przedsiębiorstw (OEFiP).

Pamiętaj, że wpis do CEIDG jest bezpłatny. W przypadku fałszywek używane jest pojęcie „opłata fakultatywna”, co oznacza opłatę dobrowolną. W ten sposób przedstawiciele klonów unikają odpowiedzialności karnej.

Autorzy tego typu pism powołują się też na zmiany w regulaminie. Jeśli jednak dokładnie wczytamy się w pismo, stwierdzimy, że nie ma tam ani słowa, o jaki regulamin chodzi. I o jakie jego zmiany. Tego tam nie ma. Pismo jest bardzo fachowo skonstruowane i powołuje się na przepisy, które… nie istnieją.

Ze wszystkim, co nie nazywa się dokładnie Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej, warto zrobić jedną rzecz: wyrzucić do kosza.

– Nie jesteśmy w stanie podać szczegółowych danych dotyczących liczby tego konkretnego typu wyłudzeń – informuje podinspektor Monika Chlebicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. – Wszystkie zawiadomienia o przestępstwach z artykułu 286 § 1 kodeksu karnego, a więc dotyczących oszustw, z punktu widzenia statystyk są traktowane jednakowo. Z całą pewnością jest to jednak problem powszechny. Czyli bardzo poważny.

Pisma instytucji łudząco podobnych do CEIDG otrzymał m.in. Marcin Ostajewski, przedsiębiorca z Torunia.

– Dostałem dwa podobne pisma wzywające mnie do zapłaty. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że rejestracja jest bezpłatna, dlatego pisma te wylądowały od razu w śmietniku. Mam mnóstwo znajomych, którzy otrzymują podobne powiadomienia. Jeden z nich dostał ich aż 15. Wielu ludzi, szczególnie tych mniej doświadczonych, daje się na to nabrać. A przecież tak naprawdę wystarczy pamiętać wyłącznie o jednej rzeczy: rejestracja do CEIDG jest bezpłatna.

Lech Światły, zastępca dyrektora biura Związku Pracodawców Pomorza i Kujaw, dodaje, że osoby dokonujące rejestracji firmy drogą internetową są natychmiast informowane o tym, że tego typu rejestracja jest bezpłatna.

– Jest to napisane na pierwszej stronie druku, dużymi czerwonymi literami – wyjaśnia przedstawiciel ZPPiK. – Nie ma więc mowy o tym, by dać się nabrać. Z kolei ci, którzy rejestrują firmę drogą tradycyjną w urzędzie, są również w tym względzie pouczani. Jeśli idzie o Związek Pracodawców Pomorza i Kujaw, to oczywiście przestrzegamy naszych klientów przed podobnymi zagrożeniami w ramach doradztwa. Wydaje się zatem, że nie powinno być z tym problemów. A jednak trzeba pamiętać, że ciągle działa w naszym kraju kilkadziesiąt pseudofirm trudniących się tym procederem. To budzi niepokój.