Żużlowy mistrz Polski pokonany na własnym terenie

Zwycięstwo w Gorzowie pozwoliło awansować KS Toruń na trzecią pozycję w tabeli. (fot. Adam Zakrzewski)

Żużlowcy KS Toruń wygrali dziś z mistrzem Polski drużyną MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów 42:48. Najlepszym zawodnikiem „Aniołów” był Grigorij Łaguta, który zebrał na swoim koncie 12 punktów.

Przed zaległym spotkaniem 1 kolejki PGE Ekstraligi nastroje w obu ekipach były zgoła odmienne. Torunianie wygrali tydzień temu ze Stalą Rzeszów 48:42 odnosząc pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Aktualni mistrzowie Polski z Gorzowa rozpoczęli rozgrywki bardzo słabo, przegrywając dotychczasowo wszystkie spotkania.

– Mecze w Gorzowie są dla nas zawsze bardzo ciężkie – mówił nam przed ropoczęciem sezonu manager KS Toruń Jacek Gajewski. – Stal jest bardzo mocną ekipą, na ich torze jazda jest podwójnie trudna. W zeszłych latach wyjeżdżaliśmy stamtąd z wysokim wynikiem. Mam jednak nadzieję, że przełamiemy tą passę i będziemy w stanie napsuć im trochę krwi.

Niedzielne spotkanie rozpoczęło się od zwycięstwa gospodarzy 4:2. W biegu numer trzy podwójny triumf odniosła para Adrian Miedziński oraz Jason Doyle. Dla popularnego „Miedziaka” był to pierwszy występ po kontuzji. Torunianie nie odstawali poziomem od swoich rywali do tego stopnia, iż starty numer 6 i 7 przyniosły kolejne podwójne zwycięstwa. KS prowadził 17:25. Trener Stali, Piotr Paluch, musiał zareagować i w kolejnej gonitwie wprowadził Nielsa Kristana Iversena za Mateja Zagara. Efekty były piorunujące, gdyż Iversen w parze z Bartoszem Zmarzlikiem jako pierwsi minęli linę mety, a po chwili jadąc w tym samym ustawieniu ponownie wyprzedzili dwójkę zawodników z Torunia, czym błyskawicznie zniwelowali stratę 8 punktów i doprowadzili do remisu 27:27.

Kolejne biegi były bardzo wyrównanymi widowiskami, które kończyły się remisem lub zwycięstwami gości z Torunia. Szczególnie ważny był bieg numer 12, w którym Chris Holder oraz Paweł Przedpełski nie dali szans Krzysztofowi Kasprzakowi oraz Adrianowi Cyfrowi. Przed biegami nominowanymi w uprzywilejowanej pozycji znajdowali się żużlowcy z Grodu Kopernika prowadząc 36:42.

Przedostatnie starcie dało nadzieję kibicom gospodarzy na pierwszą zdobycz punktową w aktualnym sezonie. Zawodnicy Stali odnieśli pierwsze od pięciu starć zwycięstwo biegowe 4:2. Mimo przerwania tej fatalnej passy gorzowianie mieli już tylko szansę na remis. W finałowej gonitwie Grigorij Łaguta odjechał na pierwszym łuku i wiadomo było, że KS Toruń wyjedzie z Gorzowa z kompletem punktów. Na trzeciej pozycji zameldował się Jason Doyle, co oznaczało, iż podobnie jak tydzień temu torunianie zwyciężą w tym samym stosunku punktowym.

Kolejne spotkanie czeka KS Toruń już za tydzień. Mecz ten będzie nie lada wyzwaniem dla podopiecznych trenera Jacka Krzyżaniaka, gdyż udadzą się do Leszna gdzie zmierzą się z niepokonanym w tym sezonie zespołem Unii Fogo. Start 24 maja o godzinie 17:00.